Ceny wypraw konkurencji są niższe? Czy na pewno? Zobacz jak gramy fair!

Szlakiem Smoka – podróż przez Chiny dla tych, którzy lubią, gdy wszystko działa

Kobieta medytująca na kamiennym brzegu z widokiem na spokojną rzekę Trang An lub zatokę Ha Long w Wietnamie, otoczoną majestatycznymi, zielonymi formacjami skalnymi.

Masz ochotę na przygodę życia w Chinach, ale myśl o samodzielnym planowaniu przyprawia Cię o ból głowy? Spokojnie, też tam byliśmy. Masz ważny paszport? Resztą zajmiemy się my! Z myślą o Tobie stworzyliśmy „Szlakiem Smoka” – aktywną wyprawę, która pozwoli Ci odkryć serce Chin bez stresu i z uśmiechem na twarzy.

Dlaczego Chiny to nie bułka z masłem?

Zacznijmy od tego: jeśli myślisz, że ogarniesz Chiny tak, jak ogarnąłeś weekendowy city break w Lizbonie, to… cóż, może być nieco trudniej. Podróż do Chin to przygoda z kategorii „hardcore logistics” – i nie ma w tym ani grama przesady.

Wiza do Chin – czyli jak się nie zgubić, zanim zdążysz się zachwycić

Niby tylko formalność, ale przypomina bardziej wypracowanie maturalne po chińsku niż przyjemne klikanie w formularz online. A gdy już w końcu postawisz stopę w Pekinie, szybko zrozumiesz, że znajomość angielskiego działa tu mniej więcej tak, jak polska złotówka na chińskim targu.

WAŻNE!
Dla obywateli Polski nie jest wymagana wiza na pobyt do 15 dni. Zwolnienie z obowiązku wizowego obowiązuje od 1 lipca 2024 roku do końca 2025 roku, pod warunkiem posiadania zwykłego paszportu polskiego. Jeśli planujesz pobyt dłuższy niż 15 dni, wiza jest obowiązkowa.

9,5 miliona km² chaosu logistycznego

Przemieszczanie się między miastami oddalonymi o tysiące kilometrów to nie przelewki. Pociągi? Supernowoczesne, ale bilety trzeba kupować z wyprzedzeniem (najlepiej z pomocą kogoś, kto umie czytać znaki wyglądające jak artystyczna wersja Sudoku). Komunikacja lokalna? Jest. Logiczna? Być może, ale z całą pewnością nie dla kogoś, kto jest tam po raz pierwszy.

Język, kultura i etykieta – kraina, gdzie „dziwnie” znaczy „normalnie”

Zakładając, że dotrzesz z punktu A do B, to jeszcze nie znaczy, że wszystko pójdzie jak po maśle. W Chinach zasady społeczne, mowa ciała i savoir vivre różnią się od tych, które znamy z Polski. Na przykład: głośne mlaskanie przy stole to tu oznaka zadowolenia, a nie znak, że zaraz komuś zrobisz wykład o manierach.

Uprzedzamy: możesz przypadkiem obrazić kogoś, podając mu coś jedną ręką. Albo popełnić faux-pas, odmawiając piątej herbaty z rzędu. Albo po prostu zgubić się w labiryncie uliczek, szukając toalety (która może być po prostu dziurą w ziemi).

Chiński mandaryński? Cudowny język: melodyjny, złożony, pełen niuansów. Niestety – również kompletnie nieintuicyjny dla przeciętnego Europejczyka. Zamawiając „kurczaka z ryżem”, możesz przez przypadek poprosić o trzy młotki i szczoteczkę do zębów (na szczęście kuchnia jest tak dobra, że nawet młotki smakują nieźle).

    Szlakiem Smoka – aktywna wyprawa przez serce Chin – co Cię czeka?

    Nie będziemy owijać w bambus: ta wyprawa to nie relaks na leżaku z parasolką w drinku. To przygoda z krwi i kości – taka, po której znajomi nie będą Ci wierzyć, że zdjęcia nie są z Photoshopa. Chcesz wiedzieć, co dokładnie Cię czeka na wyprawie „Szlakiem Smoka”? Trzymaj się – lecimy!

    Pekin – tu historia wychodzi Ci na spotkanie 

    Zaczynamy od stolicy. Pekin to miejsce, w którym historia spotyka się z nowoczesnością na każdym kroku. Wizyta w Zakazanym Mieście pozwala przenieść się w czasie do epoki cesarzy – to imponujący kompleks pałacowy z XV wieku, pełen symboliki i misternych detali architektonicznych. Kolejnym punktem jest Świątynia Nieba – dawne miejsce modlitw władców, dziś pełne życia dzięki mieszkańcom ćwiczącym tai-chi w otaczającym parku. Na koniec warto zajrzeć do hutongów, czyli tradycyjnych dzielnic z niską zabudową i wąskimi uliczkami. To tu można poczuć codzienny rytm miasta i spróbować lokalnych smaków w niewielkich restauracjach.

    Tradycyjna chińska architektura w Suzhou (możliwe, że ulica Shantang lub Hangzhou) odbijająca się w spokojnej wodzie kanału o zachodzie słońca z kolorowym niebem.

    Wielki Mur Chiński – trekking

    Wielki Mur Chiński to jedno z najbardziej imponujących dzieł architektury obronnej na świecie. Wędrówka jego fragmentem to nie tylko okazja do podziwiania niezwykłych krajobrazów, ale też fizyczne wyzwanie – ścieżka prowadzi przez liczne schody i strome podejścia. Mimo wysiłku, widoki wynagradzają trud: z murów rozciąga się panorama na wzgórza i doliny, która zostaje w pamięci na długo. To doświadczenie, które daje realne poczucie skali i znaczenia tej budowli – a także satysfakcję z przebycia choćby niewielkiego jej odcinka.

    Trekking z pełnym bagażem może wydawać się zbyt wymagający – dlatego wyprawa odbywa się „na lekko”. Towarzyszą nam lokalni tragarze, którzy dbają o transport ekwipunku, pozwalając skupić się na samej wędrówce. Dzięki ich wsparciu można w pełni cieszyć się trasą, nie martwiąc się o ciężar – a każdy krok staje się łatwiejszy i bardziej satysfakcjonujący.

    Fragment Wielkiego Muru Chińskiego (np. Badaling, Jinshanling, Mutianyu) wijący się pośród zielonych, górzystych terenów, oświetlony promieniami słońca przebijającymi się przez chmury.

    Yangshuo – miejsce, gdzie chcesz się zgubić

    Wjeżdżamy do bajki. Dosłownie. Krasowe wzgórza, wijące się rzeki, bambusowe tratwy i… Ty, na rowerze, pośród zielonych pól i wiosek, gdzie życie płynie jak leniwa Lijiang. Nie trzeba filtra – tu wszystko wygląda jak screensaver z Windowsa XP, tylko możesz to poczuć namacalnie. I nie, nie musisz mieć kondycji jak zawodnik Tour de France. Wystarczy, że dasz radę pedałować i robić zdjęcia jednocześnie.

    Warto wspomnieć, że takiej wyprawy nie da się zorganizować solo. Rower oddawany w innym miejscu, opiekun czuwający nad trasą, logistyka na setki kilometrów – to nie jest coś, co łatwo ogarnąć samodzielnie. No, chyba że planujesz zabrać własny rower z Polski i przejść z nim trekking przez Wielki Mur. Brzmi odważnie, ale na szczęście są prostsze sposoby i tu pojawiamy się my!

    Malowniczy krajobraz rzeki Li (Lijiang) w Guilin z charakterystycznymi, porośniętymi zielenią krasowymi wzgórzami i płynącymi po rzece łodziami pod błękitnym niebem z białymi chmurami.

    Tarasy ryżowe Longji – zen w wersji rolniczej

    Czas zwalnia. Tarasy ryżowe w Longji to jedno z najbardziej charakterystycznych i malowniczych miejsc w południowych Chinach. Ich widok ukazuje harmonijne współistnienie człowieka z naturą – pola ułożone na stromych zboczach tworzą geometryczne wzory, które zmieniają się wraz z porami roku. Spotkanie z lokalnymi rolnikami pozwala zobaczyć, jak wygląda codzienna praca w regionie, gdzie uprawa ryżu wciąż odbywa się tradycyjnymi metodami, przekazywanymi z pokolenia na pokolenie.

    Rozległe, zielone tarasy ryżowe w Mu Cang Chai lub Banaue, z tradycyjnym domem na wzgórzu i mglistymi górami w tle o poranku.

    Hongkong – kulturowy koktajl z turbo doładowaniem

    Na zakończenie wyprawy odwiedzamy Hongkong – dynamiczną metropolię, która w wyjątkowy sposób łączy w sobie tradycję i nowoczesność. Z jednej strony to miasto imponujących drapaczy chmur, neonowych ulic i tętniących życiem dzielnic handlowych, a z drugiej – miejsce pełne świątyń, zielonych wzgórz i lokalnych targów. Można tu zjeść autentyczne dim sum, przejechać się piętrowym tramwajem, a chwilę później znaleźć się na tarasie widokowym z panoramą całej zatoki. Hongkong udowadnia, że różnorodność kulturowa może tworzyć spójną i fascynującą całość.

    Czy zaczynasz rozumieć, dlaczego wyprawa „Szlakiem Smoka” może się okazać Twoją nową definicją przygody?

    Dlaczego warto z nami jechać do Chin?

    Robimy od lat to, co umiemy najlepiej, czyli organizujemy wyprawy! Wiemy, jak sprawić, żebyś mógł/mogła się skupić na przeżywaniu, a nie przekopywaniu forów internetowych i tłumaczeniu rozkładów jazdy z chińskiego na łamany angielski.

    Doświadczeni przewodnicy, którzy wiedzą, co robią

    Z nami nie błądzisz. Nasi przewodnicy znają Chiny jak własną kieszeń – nie tylko od strony turystycznej, ale i kulturowej. Wiedzą, gdzie dobrze zjeść, kiedy unikać tłumów i jak rozmawiać z lokalsami, żeby zyskać sympatię, a nie spojrzenie pełne dezorientacji. A jeśli trzeba, wyczarują herbatę w środku gór. Prawie dosłownie.

    Transport i noclegi ogarnięte od A do Z

    Nie martwisz się, jak dostać się z Pekinu do Yangshuo, ani czy hotel naprawdę wygląda jak na zdjęciach (spoiler: wygląda, bo je sprawdzamy). Zorganizowaliśmy tę trasę tak, byś maksymalnie wykorzystał czas, a jednocześnie nie czuł się jak w wyścigu z mapą w ręku. Śpisz, gdzie trzeba, jedziesz, kiedy trzeba, nie martwisz się o bilety, przejazdy ani „czy to na pewno ten autobus”.

    Grupa, z którą naprawdę chce się podróżować + przyjaźnie, które zostają na lata

    Jedziesz z ekipą, która – podobnie jak Ty – nie boi się przygód, ale też ceni dobrą atmosferę. Bez spiny, za to z dystansem i humorem. U nas nie ma wyścigu na ilość odwiedzonych świątyń – jest wspólna radość z odkrywania, trochę śmiechu przy kolacji i ogromne wsparcie w trakcie całej wyprawy.

    Zero stresu, maksimum przygody

    Planowanie wieloetapowej podróży po Chinach to nie lada wyzwanie logistyczne, które wymaga czasu i cierpliwości. My już to zrobiliśmy – i to dobrze. Dzięki temu Ty nie musisz siedzieć po nocach z arkuszem Excela, tylko pakujesz plecak, przylatujesz na miejsce i ruszasz w drogę. Reszta jest gotowa i czeka na Ciebie!

    Dla kogo jest skierowana wyprawa?

    To propozycja dla tych, którzy zamiast leżaka wybierają plecak, a słowo „aktywność” nie kojarzy im się wyłącznie z przejściem po pilota.

    Dla osób aktywnych, lubiących trekking i rowerowe wycieczki

    Jeśli lubisz się ruszać – bez względu na to, czy Twoje ulubione buty to górskie, czy te z klipsami do pedałów – jesteś w dobrym miejscu. Czekają na Ciebie wycieczki piesze, rowerowe i mnóstwo okazji, żeby rozruszać ciało i oczy jednocześnie. Nie musisz być Iron Manem, ale chęć do działania to podstawa.

    Dla tych, którzy chcą poznać Chiny od podszewki, a nie tylko z okien autobusu

    Ta wyprawa to nie objazdówka z zestawem „pstryk i dalej”. Zamiast widoków zza szyby – wejdziesz w środek akcji. Zobaczysz, jak wygląda codzienne życie w hutongach, pogadasz (z pomocą przewodnika!) z lokalnymi mieszkańcami, zjesz tam, gdzie jedzą miejscowi. Bo prawdziwe Chiny to nie tylko widoki – to smaki, zapachy, dźwięki i historie.

    Dla wszystkich, którzy chcą przeżyć niezapomnianą przygodę w dobrym towarzystwie

    Nie jedziesz sam. Jedziesz z grupą ludzi, którzy – tak jak Ty – chcą czegoś więcej. Kogoś, kto rozumie, że czasem trzeba się ubrudzić, żeby przeżyć coś wyjątkowego. A wieczorem? Wspólne śmiechy, wymiana wrażeń i może nawet jedna herbata za dużo (czyli idealnie).

    Podobne wpisy