Ceny wypraw konkurencji są niższe? Czy na pewno? Zobacz jak gramy fair!

Myślisz o jesiennej wyprawie? Zobacz, dlaczego nie warto zostawiać tego na ostatnią chwilę

Osoba stojąca na skalnym szczycie w Himalajach, unosząca rękę. W tle ośnieżone szczyty, w tym Ama Dablam.

Chcesz pojechać na wyprawę życia tej jesieni? Super! A masz już miejsce? Nie? To może być problem.  Bo widzisz, z rezerwacjami wypraw jest trochę jak z miejscami przy oknie w samolocie – kto pierwszy, ten lepszy. Jeśli więc nie chcesz, żeby jesienna przygoda przeszła Ci koło nosa, warto działać teraz. Dlaczego? Sprawdź 5 powodów, dla których rezerwacja wyprawy wcześniej to najlepsza decyzja – bez stresu, bez kompromisów i bez walki o ostatnie miejsce w grupie.

Co zyskasz, czytając ten artykuł?

Jeśli masz ochotę gdzieś wyjechać tej jesieni – np. na trekking w Himalajach, wyprawę do Bhutanu czy rowerową przygodę w Azji – to ten tekst pomoże Ci podjąć decyzję. 

Dowiesz się m.in.:
1) Dlaczego nie warto czekać do ostatniej chwili z rezerwacją?
2) Jakie korzyści daje wczesne planowanie wyprawy?
3) Co zyskasz, rezerwując swój wyjazd teraz?

Gwarancja miejsca – czyli jak nie zostać w blokach startowych

Wyobraź sobie to – siedzisz w samolocie, który podchodzi do lądowania w Katmandu. Przez okno widzisz pasma Himalajów, które wyglądają jak wyrzeźbione w czystym powietrzu. To Twój pierwszy krok na wyprawę, którą planujesz od miesięcy. Masz w plecaku dokładnie to, czego potrzebujesz, a w głowie spokój, bo wszystko zostało dopięte na ostatni guzik.

A teraz inny scenariusz – w ostatniej chwili próbujesz znaleźć miejsce na wyprawę do Bhutanu, ale okazuje się, że wszystko już zajęte. Loty są drogie, a pozwolenia trzeba było załatwić dużo wcześniej. W końcu decydujesz się na inny kierunek, ale nie jest to do końca to, czego chcesz.

Planując podróże, warto działać wcześniej. I nie chodzi tu tylko o lepszą cenę czy uniknięcie stresu. To szansa na pełniejsze doświadczenie, lepsze przygotowanie i możliwość wyboru tego, co faktycznie Cię interesuje. Jeśli myślisz o jesiennej wyprawie, oto pięć powodów, dla których warto zarezerwować ją już teraz.

Spokojne przygotowania – bo po co się stresować?

Podróż to nie tylko cel, ale też droga do niego. I jeśli ta droga zaczyna się od nerwowego kompletowania sprzętu dzień przed wylotem, to coś tu poszło nie tak.

Podróże w góry i egzotyczne wyprawy różnią się od tygodniowego wypoczynku all inclusive na plaży. To nie jest wyjazd, na który można się spakować dzień przed wylotem. Trzeba się przygotować – zarówno fizycznie, jak i logistycznie.

Jeśli planujesz trekking w Nepalu lub trekking na Kilimandżaro, to warto już teraz zacząć treningi. Codzienne spacery, marsze z plecakiem, lekkie bieganie – wszystko to sprawi, że w górach będziesz czuć się pewniej. Nie chodzi o to, żeby być wyczynowym sportowcem, ale żeby uniknąć zadyszki przy pierwszym podejściu.

Kolejna sprawa to sprzęt. Buty trekkingowe muszą być rozchodzone, kurtka przeciwdeszczowa przetestowana, a plecak dopasowany do Twoich pleców. Wyobraź sobie, że lądujesz w Katmandu i okazuje się, że nowe buty obcierają Ci stopy. Albo że Twój plecak po godzinie wędrówki wbija się w ramiona tak, że masz ochotę go wyrzucić.

Zarezerwujesz wyprawę teraz? Masz czas na wszystko:
1)  Rozchodzenie butów (serio, nie chcesz tego testować dopiero na szlaku).
2)  Przygotowanie kondycyjne – parę podbiegów pod górkę teraz oszczędzi Ci przeklinania własnych nóg w Nepalu. Z kolei za regularny trening na rowerze, podziękują Ci Twoje pośladki, kiedy będziesz przemierzać na rowerze Wietnam i Kambodżę.
3) Ogarnięcie papierologii. Większość i tak Sport Adventure załatwi za Ciebie, ale my też potrzebujemy chwili 🙂.

Urlop i budżet. Dlaczego warto się planować wcześniej?

Znasz ten moment, kiedy już masz plan na podróż, ale okazuje się, że w pracy ktoś inny też chce wolne w tym samym czasie? Każdy, kto pracuje na etacie, wie jak trudne może być zsynchronizowanie urlopu z planami podróżniczymi. Nawet jeśli prowadzisz własną firmę czy pracujesz jako freelancer, nadal musisz znaleźć czas, który będzie pasował do Twojego grafiku.

Wcześniejsza decyzja o wyprawie daje większą elastyczność – możesz dopasować termin, ustalić obowiązki zawodowe tak, żeby nikt nie dzwonił do Ciebie na trekkingu w Himalajach i uniknąć sytuacji, w której wszyscy w biurze chcą wolne w tym samym czasie.

To też okazja do lepszego rozplanowania budżetu. Koszt wyprawy można podzielić na kilka miesięcy, zamiast wydawać wszystko naraz.

Większy wybór – czyli dlaczego nie warto zostawiać decyzji na ostatnią chwilę

Kiedy rezerwujesz wyprawę wcześniej, masz wybór. Możesz zdecydować się na wyprawę, która Cię naprawdę interesuje. Możesz spokojnie przemyśleć, czy bardziej ciągnie Cię buddyjska kultura Bhutanu, czy może piękno Tanzanii.

Gdy rezerwujesz późno, zostają resztki. A potem zamiast na trekkingu w Nepalu lądujesz na wycieczce, która nie do końca jest tym, czego chcesz.

Opcje, które szybko się zapełniają:
–  Annapurna Base Camp – klasyczny trekking w Himalajach.
–  Bhutan – kraj z limitowaną liczbą turystów.
–  Tybet i Nepal – buddyjskie klasztory i mistyczne krajobrazy.

Motywacja – bo bez celu łatwiej odpuścić

Czy nie zdarzyło Ci się nigdy, zapisać się na siłownię, a potem miesiąc mija, a Ty dalej na kanapie? No właśnie. Ale jeśli masz konkretną wyprawę w planie, to inaczej patrzysz na przygotowania. 

Jest coś magicznego w momencie, gdy klikasz „zarezerwuj” i wiesz, że czeka Cię wyprawa. Nagle masz przed sobą konkretny cel, coś, na co się cieszysz i do czego możesz się przygotować.

To moment, kiedy przestajesz odkładać treningi na później, bo wiesz, że za kilka miesięcy będziesz maszerować w górach Tybetu czy przejeżdżać rowerem przez środkowy Wietnam.

Czasem sama decyzja o wyprawie to pierwszy krok do wprowadzenia zmian w codziennym życiu. Może zaczniesz więcej chodzić, żeby poprawić kondycję? Może zaczniesz uczyć się kilku podstawowych zwrotów w nepalskim, żeby na szlaku móc powiedzieć coś więcej niż „Namaste”?

Zarezerwowana wyprawa to nie tylko plan na jesień, ale też motywacja, by od dziś robić coś, co przybliży Cię do tego celu.

Co możesz zrobić teraz?

  • Zacząć regularne marsze z plecakiem – nie musisz być ultramaratończykiem, ale warto się przygotować.
  • Ogarnąć sprzęt – zamiast kupować coś na ostatnią chwilę.
  • Podszkolić się w lokalnej kulturze – bo fajnie jest wiedzieć, jak się przywitać w języku kraju, do którego jedziesz.

Podsumowanie – co z tego wynika?

Masz przed sobą dwie opcje.

  1. Czekasz do ostatniej chwili. Może się uda, a może nie. Może dostaniesz miejsce, a może nie. Może uda Ci się dopasować urlop, a może okaże się, że już inni go zajęli. Może będziesz mieć czas na spokojne przygotowanie, a może będziesz pakować plecak w pośpiechu dzień przed wylotem.
  2. Rezerwujesz teraz. Masz pewność, że jedziesz tam, gdzie chcesz. Masz spokój, bo wszystko jest zaplanowane. Możesz się przygotować i cieszyć podróżą, zamiast martwić się szczegółami.

To co, działasz teraz czy zostawiasz to na „może później”? Obierz kurs na jesień i spełniaj marzenia😉

Podobne wpisy